|
Nie słyszałem, by w TS ktoś mówił, że trio to niepoważne osoby. Chodzi bardziej o to, że nie dysponują kapitałem, który mógłby uratować spółkę po ewentualnym spadku (tak przecież mówi Obidziński, że spadek = bankructwo). Stąd przekazanie części praw do nazwy i znaku po ewentualnym utrzymaniu, po przystąpieniu do kolejnych rozgrywek wydaje się sensowne, bo w jakiś sposób przeczekamy krytyczny moment. Oczywiście, że bankructwo może nastąpić później, jednak minimalizujemy w taki sposób ryzyko. Pesymistycznie patrząc - po co, w razie upadku, robić zbiórki, by odkupić prawa do nazwy i znaku od syndyka? ITI zapłaciło syndykowi 1,7 mln zł za prawa do herbu Legii, nasz znak i nazwa tańsze raczej nie są...
Większym problemem jest chyba ten cały dług...
Ostatnio edytowane przez serek.c2 : 03.01.2020 o godz. 14:42.
|