|
Chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości kto w ostatnich latach doprowadził do takiej sytuacji.
To układ stworzony wokół TS-u i przy akceptacji dwóch ,,legend" tej organizacji.
Choć znajdą się tacy, którzy będą wmawiać zupełnie coś innego, ale są to ludzie, którzy mają swoje zadania w dalszym ciągu do wykonania i oni podczas ujawniania prawdy bredzili o spisku przeciwko TS-u, że istnieje grupa, która chce przejąć Wisłę.
Do dnia dzisiejszego nie poznaliśmy tych mitycznych wrogów TS-u, bo z pewnością nie byli to wrogowie Wisły, bo cały czas twierdzę, że gdyby zareagowano od razu, gdy w TS-ie zaszły zmiany i gdy powstała ta słynna siłownia z akademią sztuk walk, która była tylko przykrywką, to dzisiaj sytuacja piłkarskiej Wisły byłaby lepsza.
Nie wydarzyłoby się to wszystko.
Hasła przedstawicieli środowisk skupionych wokół TS-u, że jest jedna Wisła, że to TS ma tylko prawo do decydowania o sekcji piłkarskiej są niepoważne.
To wy stworzyliście ten podział, gdy szykowaliście się do zagarnięcia piłkarskiej Wisły. To wy zlikwidowaliście jakąkolwiek opozycję, to wy zastraszaliście i groziliście podczas słynnych wyborów w TS-ie (te wybory były zwykłą farsą i powinny zostać unieważnione).
Śmieszy mnie zarzut o obronie dziedzictwa TS-u.
Co sekcja piłki nożnej zawdzięcza TS-owi w ostatnich ponad trzydziestu latach? Spadki z ligi, wieloletnie balansowanie na krawędzi bankructwa?
Bądźmy poważni.
Zresztą, jakie konkretne sukcesy ma TS po 1989 r.?
Jakie sukcesy jako działacz (nie jako trener) ma ten mityczny Miętta - Mikołajewicz?
Sukcesy piłkarskie i koszykarek były za pieniądze Cupiała i Can Packu.
Infrastruktura w opłakanym stanie (przecież to był wieloletni wstyd w jakich warunkach trenowali piłkarze w złotych czasach) siatkarki bez komentarza, koszykarze bez komentarza, o marginalnych sekcjach dla kilku hobbystów też nie ma co wspominać, ale one wg niektórych stanowią równowagę w stosunku do sekcji piłkarskiej, która obraca kilkaset razy większymi pieniędzmi.
Bądźmy poważni - sekcja gimnastyki nie może decydować o sekcji piłkarskiej, choć nawiasem mówiąc to sekcja sztuk walk od kilku lat o wszystkim decydowała.
Na Twitterze była wypowiedź jednej z osób dotyczącej czy Reyman byłby zadowolony z faktu przejęcia sekcji piłkarskiej przez Cupiała.
Ten zwolennik układu TS-u przekonywał, że to była zła decyzja.
Najlepiej nie komentować, bo są to haniebne wypowiedzi.
Reyman przewraca się w grobie, ale z powodu tych wszystkich zdarzeń do których doprowadził TS że środowiskami kibicowskimi, czego kulminacją były liczne zatrzymania osób, które w rzeczywistości decydowały o losach Wisły - nawet jeśli ich oficjalnie nie zatrudniano, a także wielomilionowe oszustwa.
TS powinien zostać rozwiązany rok temu.
Nie zrobiono tego i dzisiaj widzimy konsekwencje.
TS nie oczyścił się, dalej ma złe intencje, dalej chce pasożytować, a konkretniej chce okradać piłkarską sekcję.
Trio pożyczkodawców powinno dostać nie 50%, a 100% praw do Wisły - nie ma tu potrzeby straszyć, że Filipiak kupilby prawo do znaków.
Mógłby to już dawno zrobić, a tu realne jest to, że jak niektórzy wyjdą na wolność, to ich celem będzie odbicie Wisły i ponowne przejęcie, więc Królewski lub ktokolwiek inny musi mieć zabezpieczenie, ale też przeciwko prowokacjom ze strony TS-u (kolejny Meresiński, Vanna Ly).
Jedyna szansa na odbudowanie Wisły jest odcięcie jej w 100 procentach od TS-u.
A TS?
Ich jedynym celem jest wieloletnie zasiedzenie (jak LMM) i pasożytowanie na sekcji piłkarskiej.
Gdyby ta organizacja przestałaby istnieć, to nie byłoby żadnej straty, a kilku hobbystów z sekcji gimnastyki założyłoby coś innego, bo w dzisiejszych czasach organizacje typu TS mające swe lata chwały w czasach słusznie minionych (choć niektórzy za nimi tęsknią) nie mają racji bytu, a tylko przeszkadzaja i wszystko utrudniają, bo żądają haraczu.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 03.01.2020 o godz. 00:31.
|