serek.c2 napisał(a):

|
Dlatego herb powinien zostać przekazany spółce, napisałem to nie raz! Chciałbym jedynie, by przeczekać krytyczny moment, czyli uniknąć spadku, z którym wiązać się może bankructwo spółki. A gdyby herb i nazwa trafiła do spółki teraz, to przy nie daj Boże spadku nasz znak trafia do syndyka... Jeśli potrafisz wskazać odpowiednie rozwiązania prawne, które zabezpieczą nasz znak w takim przypadku (pierwokup takim rozwiązaniem nie jest), to nie mam żadnych problemów z przekazaniem praw już teraz...
|
Herb nie powinien zostać przekazany spółce. Tylko Spółka powinna dostać cześć praw do herbu tzn. 50% tak, żeby było sprawiedliwie i nikt nie został pokrzywdzony.
Nikt chyba nie chce też zakazać TSowi handlu pamiątkami, tylko chodzi o to, żeby działalność się nie duplikowala tzn. Żeby TS nie handlowa tym, czym się nie zajmuję. Tak jak S.A nie rosci sobie praw do handlowania akcesoriami do koszykówki tak chyba TS nie powinno handlować akcesoriami piłkarskimi jak nie ma nie być właścicielem spółki pilkarskiej.
Wydaje mi się, że jak 2 podmioty ledwo stoją na nogach to podzielenie praw wydaje się być rozsadnym rozwiązaniem bo w przypadku bankructwa jednego podmiotu syndyk przejmuje tylko tą część praw, która posiadał podmiot.
Wydaje mi się, że Trio zgodziloby się na przekazanie praw dopiero w momencie, gdy drużyna utrzyma się w tym sezonie w lidze.
Uważam, że istnieje wiele narzędzi, które można zastosować żeby uniknąć posadzenia o niegospodarność. Jak się chce to napewno się da to zrobić.
Poza tym uważam, że skoro TS jest właścicielem spółki pilkarskiej to nie powinno stać nic na przeszkodzie, żeby te prawa do nazwy i herbu przekazać za symboliczną kwotę.