Jeśli jesteś kolejną osobą, która twierdzi, że ja wypowiadam się bezkrytycznie w stosunku do obecnych władz TS, to wypada mi tylko rozłożyć ręce w geście rozpaczy...
Zrozumcie w końcu, że jeśli mam odmienne zdanie w niektórych kwestiach, jak np. przekazania praw do herbu (uważam, że najpierw powinniśmy spółkę postawić na nogi, a właściwie przetrwać krytyczny moment, czyli utrzymać się w lidze i nie dopuścić tym sposobem do bankructwa) to nie jest to równoznaczne z bezkrytycznym spojrzeniem na działania zarządu Towarzystwa Sportowego, ani z byciem w opozycji do obecnie zarządzających spółką piłkarską! W ostatnich miesiącach byłem zawiedziony choćby brakiem "gwiazdki" dla akademii czy sposobem prowadzenia rozmów przez władze TS z władzami SA. Przyjmuje jednak do wiadomości, że przykładowo zarząd TS na pewne propozycje SA może się nie zgodzić ze względu na pojawiające się sygnały o możliwych zarzutach wobec władz TS w przypadku, gdyby zgodzili się na bezpłatne przekazanie praw do nazwy i herbu. I to nie są jakieś moje wymysły tylko opinie prawników (nie, nie z TS - to opinie z zewnętrznego podmiotu). Nie wiem czy są słuszne, czy nie - nie znam się na tym. Jeśli jednak byłbym prezesem TS pewnie sam bym się zastanowił - słysząc takie opinie - czy mogę zrobić to, czego się ode mnie żąda. Tu jednak wszyscy odważni, wszyscy zrobiliby to bez mrugnięcia okiem

Łatwo się wypowiadać jak nie chodzi o własne ewentualne problemy finansowo prawne. Rozumiem zwyczajnie obawy tych ludzi, co nie znaczy, że zgadzam się z ich wszystkimi działaniami (i sam uważam, że jak się jest prezesem, to trzeba mieć "jaja" i podjąć męskie decyzje - jak w sprawie herbu na przykład).