|
Ja Stolarczykowi źle nie życzę. Niech się ogarnie przemyśli pewne rzeczy. Podsumowując okres pracy w Wiśle w moim subiektywnym odczuciu można podzielić na 3 etapy.
Etap 1 07 przychodzi do Wisły - drużyna jest dobrze przygotowana kondycyjnie do nowego sezonu. Wedle wielu fachowców jesteśmy zespołem ânajładniejâ grającym w piłkę. Zespół ma siły na pełny mecz. Obrona dramat ale potrafimy zabiegać przeciwnika i wcisnąć kilka bramek więcej. Ogólnie fajnie się odpadało. Ogólnie 07 nie poprawił gry obronnej , ale dobra chłopaki mieli inne problemy na głowie
Etap 2 przerwa zimowa 18/19- już wtedy były s.......one przygotowania do rundy wiosennej ale chłopaki jechali na âoparachâ
Tak pamietam 4:0 z Legła i pamietam jak wyglądaliśmy i zdychaliśmy z braku siły w 2 następnych kolejkach. Generalnie do końca sezonu notowaliśmy regres przygotowania kondycyjnego
Etap 3 wisienka na torcie - brak jakiegokolwiek przygotowania. Nie wiem czy chłopaki wygrzewali się na płazy czy jak. Ego 07 wyjechało w kosmos, nie dość ze zjebał przygotowania to jeszcze zaczął kombinować z ustawieniem zapominając ze taktykę się dobiera pod zawodników których się ma do dyspozycji. Ale Ego 07 nie przyjmuje tej myśli do wiadomości. W klubie zdają sobie sprawę ze zjebanych przygotowań. Następuje audyt zewnętrzny notabene ewenement. Chłopaki maja siły na 1 polowe. A kwintesencja jego warsztatu są kolejne w.......e tak z ogórkami z 2 ligi jak i z ekstra klapy. Mało tego 07 miał 3 miesiące aby naprawić swoje błędy, popracować nad kondycja, SFG, gra obronna. Ale co tam jego ego nie widziało 3 wyraźnie lepszych drużyn. Byliśmy pośmiewiskiem na cały kraj. Czy wyciągnął jakieś wnioski? Wątpię
Podsumowując dostał wiele szans na naprawienie swoich błędów(wielu trenerów nie miało tyle szczęścia) a co zrobił ? Wszystko zjebał. Wedle mnie to szkoda już sobie strzępić ryja na tego typa.
|