raindog napisał(a):

Wszyscy widzieli, że zespół od 60 minuty oddychał rękawami i Basha, nie miał siły wracać do defensywy. Taki sam kryzys był w Krakowie, w meczu z Pogonią. Ściągnięcie Brożka nie miało nic do rzeczy.
Przez 2-3 miesiące Stolarczyk absolutnie nic nie zrobił, by drużyna grała lepiej. Co gorsze, z każdym meczem się staczała - zarówno fizycznie, mentalnie, jak i taktycznie.
|
I uważasz że wina leży po stronie Stolarczyka, a nie np. jest to spowodowane długotrwałymi kontuzjami, wiekiem, graniem na blokadach? Pawłowski, Janicki czy Klemenz nie oddychali rękawami. Chuca też nie wyglądał na umierającego. Mnie forma Bashy nie szokuje, biorąc pod uwagę że gra z konieczności po kontuzji nie będąc jeszcze gotowy na 90 minut. Lista jest dłuższa: Brożek, Błaszczykowski, Burliga, Sadlok...
Ściągnięcie Brożka miało bardzo dużo do rzeczy, bo nagle Górnik mógł olać defensywę i atakować całym zespołem. Z Pogonią został, to musieli uważać a i tak ich pod koniec ostro postraszył. Skoronek wyciągnął wnioski.
Pisanie o 2-3 miesiącach kiedy grał w każdym meczu innym składem, gdzie czasem ponad połowę stanowiły rezerwy też nie jest poważne. Skowronek lepiej ustawił zespół w obronie i poprawił znacznie SFG, ale sytuacji Stolarczyka i tak by nie ogarnął.
Zresztą, o tym wszystkim można dyskutować, ale braku minimum szacunku dla Stolarczyka nic nie usprawiedliwia.