|
Byłem ostatnio w Mediolanie na derbach Milanu z Interem. Było mi żal, że u nas nie ma takiej atmosfery jeśli chodzi o barwy. Ludzie w ciągu dnia chodzili normalnie w koszulkach jednych lub drugich, oglądali wspólnie inne mecze w pubach, na stadionie jedni siedzieli z drugimi, po meczu wspólnie wszyscy ubrani w swoje barwy wracali metrem i nie było żadnych problemów. To smutne, że młody chłopak u nas musi chować szalik jak jedzie na mecz bo może w....... dostać albo nie może potrenować na świeżym powietrzu w koszulce swojego ukochanego klubu bo się musi zastanawiać czy przypadkiem z wszystkimi zębami wróci do domu.
|