Nie chce oceniać nikogo, rozumiem, że próbują zaprowadzić "normalność"i w pewien sposób nasz prezes jest "nietykalny", ale właśnie.. nie każdy "kibic" sąsiadki musi wiedzieć jak wygląda nasz prezes

ciekaw jestem co by się działo jakby doszło do gorszego incydentu