Nikt chyba nie zwrócił uwagi, ale wczoraj pierwszy raz od meczu z ŁKSem nie straciliśmy bramki a za tydzień gramy z... ŁKSem.

Przypadek? Nie sądze
guardian_angel napisał(a):

Bez przesady tak można pisać, gdyby sytuacja Klemenza była jedyną w meczu, a przecież śmiało ze 3 bramy powinny paść (Chuca - VAR by pewnie uznał gola, Burliga na tym wślizgu sam chyba tylko wie jak nie dotknął piłki).
Do 80 min zagraliśmy po prostu świetny mecz.
Btw mógłby ktoś Buremu zasugerować wywalnie piłek w aut zamiast na sam środek na 20m pod nogi przeciwnika?
|
Dokładnie. Pogoń wczoraj mimo oddania 13 strzałów nie zrobiła ani pół groźniej sytuacji(no może jedną

). Większość z tych strzałów to były wykopy po trybunach w końcówce meczu.
My natomiast poza bramką przynajmniej 3 groźne sytuacje, więc tak naprawdę wynik można uznać za przewrotny bo nie wygraliśmy wyżej niż 1:0