|
Fakty są takie że w końcu wygraliśmy mecz, w końcu zagraliśmy na zero z tyłu. W końcu strzelilismy gola ze stałego fragmentu gry, w końcu w większości wykonywał je ktoś inny niż Sadlok który w końcu zagrał na jako takim poziomie, może dlatego że się nie frustrował zjebanymi sfg i mu lepiej żarło. Na minus chowanie sie naszych za zawodnikami pogoni przy autach. Nie było komu rzucić bo wszyscy uciekali. Oby poprawić kolejne błędy i iść za ciosem po kolejne punkty
|