|
diagnoza której jeszcze chyba nie bylo, a dla mnie to bylo znamienne.
nie wiem czy to byla 60 czy 61 czy moze 51 minuta, ale był taki moment ze pilkarsko jechaliśmy z Gornikiem. Jechalismy tzn pilkarze czuli ze sa lepsi od przeciwnika (dzieje się to wtedy kiedy akcje wychodza, podania wychodza, odegrania czy przyjęcia tez wychodza) Na prawde, jak ktos grał w pilke to wie o czym mowie kiedy âpoczuje sieâ przeciwnika. Tylko ....a wtedy sie bije mu 2,3 bramki i zamyka temat, a Nasi postanowili lekcewazyc Gornik podaniami, dziurkami, cwaniactwem....wszystko fajnie ale nie po 55 minutach meczu.
i dla mnie wypadkowa porazki zaczela sie od podania Kuby szpicem ktore przejął przeciwnik (na wysokosci 30/35 metra przez bramka Zabrza z Naszej prawej strony przy aucie)
Widze ze kazdy dzis diagnozuje to ze padlismy kondycyjnie, a ja uwazam ze znowu padlismy psychicznie. Jak to jest ze taki Jimenez przez 50 minut kopie sie po czole, a potem rozjezdza Naszych niczym walec ? Przeciez nagle nie stał sie Messim, a padnięcie fizyczne...nie widzialem by nasi po meczu lezeli i wymiotowali ze zmeczenia...
jak dla mnie to porażka przez brak koncentracji i zle podejscie do sytuacji boiskowych. Trener powinien to zobaczyc i ich ogarnac....
czy trener zajebal ? Podobalo mi sie to jak zyje przy linii, zyje grą. Zmiany mi się nie podobają w .......ale ale, moment. Czy to nie forum krzyczalo zeby wpuszczac jednego z drugim mlodym bo ânie zagrają gorzej niż Xâ ? Krzyczalo. Wiec forumka powinna byc zadowolona ze wpuscił mlodziez, a mlodziez jak to mlodziez nie dzwigneła tego ze Gornik byl na podwojnym gazie a u nas dziurwa w psychice. I tak o to gralismy w 10 , dodatkowo zmiana Bogusia i puszczenie do ataku...moze w tym byl jakis cel, nie wiem, z checia poznam odpowiedz na to pytanie jesli kto zadal na konferencji ktorej nie czytalem bo mialem dosc...Tak samo Silva?
lige polska zawsze wygrywalo sie mentalnie. ZAWSZE.
Haslem Kasperczaka przed waznymi meczami bylo âpiniążki leża na ziemi, muscie je tylko podnieśćâ i dotarcie do glow pilkarzy a nie specjalna taktyka... Engel robil to samo, Skorza robil to samo.
Czy byl faul na Sadloku ? imho, dla osoby ktora czasem kopnela pilke pod blokiem faul byl. Sadloka na kibicach, i nic wiecej. Znowu fatalny mecz Macka, a na koniec probowal zrobic typowe padalino. Jakby dal sedzia karnego to super, ale ja tam nie chcialbym by takie karne gwizdali przeciwko nam, bo to pseudo padalino to efekt bezradnosci Macka.
Czy byl faul Baszy? Biegnie z tylu, jebie w achillesa chlopa. Czy silno czy lekko nie ma znaczenie bo burak z Zabrza zastawial pilke a Basza byl za nim. Dobrze ze bez kartki
Gol Janickiego - Mamy Var. Jakby to uznali (a powinni) to mecz psychicznie by był juz Nas i nie sadze by Gornik sie podniósł, o ile bysmy mu nie pozwolili.
Najwiekszy plus meczu - Pawlowski. Minus- glowy pilkarzy
Jak bedzie dalej ? .... wie. Psychika pilkarzy jest jak u zdradzonej zony. Niby wszystko wraca do normy, ale malutki wystepek powoduje ze wszystko jebie sie na łeb. Nie wyobrazam sobie by te glowy walczyly dalej o utrzymanie w nastepnej rundzie. To sie nie uda.
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|