serek.c2 napisał(a):

|
Opieram się na tym, co usłyszałem od Wisłockiego - że zaświadczenia zostały w odwołaniu dostarczone. Nie piszę, że nas PZPN uwalił na złość, być może jeśli chodzi o zaświadczenia był jakiś nieprzekraczalny termin? Dowiemy się jak klub otrzyma uzasadnienie.
|
Nieprzekraczalnym terminem jest zwykle termin złożenia wniosku. To, o czym wcześniej pisałeś, czyli "donoszenie papierów", odbywa się w formalnych (państwowych) procedurach w ramach wezwania do uzupełnienia braków formalnych, nie w odwołaniach. Odwołania to już kolejny etap, gdzie takich rzeczy się nie uzupełnia. Tak czy inaczej, certyfikacja była zorganizowana wg wewnętrznych regulaminów PZPN i one były wiążące, a nie to, jak wyglądają procedury sądowe czy administracyjne.
Z tych zasad wynika, że (aktualne) zaświadczenia o niekaralności (każdego) z trenerów miały być przygotowane do wglądu podczas (zapowiedzianej) wizyty kontrolnej. Miały być też umieszczone w pdf-ach w extranecie. Dla ułatwienia dodam, że - jak wynika z relacji w mediach i przecieków - Wisła nie miała nie jednego, a trzech rodzajów z dokumentów do kontroli (zaświadczeń o niekaralności, umowy z fizjoterapeutą, umowy z lekarzem). Nie wiadomo oczywiście na ile to prawda, a jeżeli tak, to czy to były wszystkie uchybienia, jakie wystąpiły. Z regulaminu wynika też, że jeśli wizyta kontrolna nie potwierdzała spełnienia wszystkich kryteriów, to PZPN odrzucał wniosek. Kryteria miały być spełnione w terminie do 14 września. Nie było nic o późniejszym spełnieniu kryteriów na etapie odwoławczym, w tym o tym, żeby kryterium była niekaralność sama w sobie, a nie przedłożenie samych zaświadczeń.
I tak dalej, nie chce mi się analizować wszystkich dokumentów dotyczących tej certyfikacji. W sądzie zaświadczenia dostaje się "od ręki", jeśli dana osoba jest rzeczywiście niekarana. Z wymogiem tym poradziły sobie na poziomie złotej gwiazdki takie tuzy szkolenia jak Staniątki, Radziszowianka, Pobiedr Paszkówka czy LKS Naroże Juszczyn. O brązowych nawet nie wspominam...
rafkur napisał(a):
|
W każdej normalnej większej firmie musisz takie coś przedstawić przed zatrudnieniem.
|
W większości firm jest to własny wymóg dodatkowy. Problem polega na tym, że w przypadku szkolenia sportowego dla trenerów i instruktorów jest także wymóg prawny niekaralności za konkretne przestępstwa, więc (zwłaszcza w przypadku szkolenia dzieci i młodzieży), każda szanująca się szkółka i akademia powinna to po prostu regularnie sprawdzać we własnym dobrze pojętym interesie, niezależnie od certyfikacji.