Fajny wywiad:
Cytat:
To co będzie takim największym sukcesem tych pięciu lat?
â Organizacyjnie? Pewne czyny się udały, tak jak poprawienie warunków treningowych czy codziennych, również przy dużym wsparciu kibiców. Na minus przemawia kwestia braku tej złotej gwiazdki.
Medialnie brzmi to fatalnie. Choć tak naprawdę sami nie wiemy jakim projektem będzie certyfikacja?
â My ogólnie mieliśmy wątpliwości czy brać w niej udział. Pierwsza informacja wyłączała kluby profesjonalne, dlatego patrzyliśmy na to z dystansem. Kiedy z PZPN nadeszły wymagania, które trzeba spełnić zastanawialiśmy się bo mamy swój pomysł na działania w starszych i młodszych grupach. Mamy swoje założenia, które nie do końca mogą się podobać, tak jak w przypadku kilku klubów, które zrezygnowały, chcąc zachować własne know-how. Podjęliśmy decyzję, że startujemy, niestety błędy formalne spowodowały, że mamy powody do wstydu.
Będą tego konsekwencje?
â Na pewno musimy uderzyć się w pierś, ani ja nie uciekam od odpowiedzialności, ani Mateusz Kostecki, który był bezpośrednio odpowiedzialny za przypilnowanie by trenerzy oraz inni pracownicy klubowi przekazali odpowiednią dokumentację. Kilku trenerów dostarczyło zaświadczenia, kilku według wymagań PZPN nieaktualne, a kilku w ogóle. Nie dostaliśmy też od osoby w Spółce odpowiednich papierów dotyczących współpracy z lekarzem i fizjoterapeutą.
|
Prezes stwierdza wprost, że paru trenerów nie wysłało w ogóle zaświadczeń. Nie widzę tu fragmentu w którym mówi:
Cytat:
|
Wszyscy nasi trenerzy mają zgodnie z wymogami zaświadczenia o niekaralności. Dosłaliśmy wszystkie dokumenty, pójdziemy z tym do sądu, a w ostateczności jeśli będzie trzeba strasbourga/lozanny!
|
No, ale być może ty masz rację i mimo spełnienia wszystkich wymagań pzpn uznał, że zaryzykuje sprawą w sądzie i "na złość" nas uwalił...