|
Nie wiem o co tam chodziło ale widać było, ze wtedy byliśmy zajechani fizycznie plus mentalnie plus specjalnie wychodziły babole w stylu asysta pod własną bramką dla rywala, a żeby oddac strzał na bramkę to był cud. Ja nie wierzę w takie cudowne ożywienia, że nagle z tygodnia na tydzień zespoł potrafi nie robić tragicznych błędów lub zaczyna oddawac strzały i grać w miarę równe mecze.
Bo o ile nadal jesteśmy czerwoną latarnią w tej lidze o tyle z samej gry już wstydu nie ma i spokojnie możnaby po ocenie gry powiedzieć, że zaślugujemy na miejsce w ekstraklasie. A za Stolarczyka grali tak, ze nie wiem czy oceniając grę ktoś by powiedział, ze zasługujemy na 3 ligę.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|