Z cały szacunkiem serek - ale poważnie? Skąd mają wziąć pieniądze na jakiś lift hotelu w centrum miasta?
Przecież tu nie trzeba milionów: w samym Cichym Kąciku prywatni właściciele poprzerabiali mieszkania na "apartamentu" i trzepią kasę...
Podstawową rzeczą to podpisać umowę z którąkolwiek stroną rezerwacyjną... Bo to tak jakby próbować sprzedać auto, ale nie wrzucić ogłoszenia na otomoto... No bez jaj.
Miałem przyjemność być w tym hotelu, znam jego standard. Ale bywałem w gorszych, które pełniły role tylko noclegu dla imprezowiczów...
Zresztą, poczytajcie komentarze:
https://www.google.com/travel/hotels...AxOS0xMi0wOVIA
Wcale dramatu nie ma, 3.5 to i tak nie źle... Wszyscy chwalą lokalizację bliską centrum, a jednocześnie cichą...
Dlaczego rezygnujemy z zagranicznych turystów?
Przecież hotel oferuje aż 26 pokoi! Każdy za stówkę - to potencjalnych 2,6 tys złotych dziennie - 78 tys zł miesięcznie!
Zresztą dokładnie taka sama dyskusja była z siłownią (położoną w trójkącie Błonia - Miasteczko AGH - Stare Miasto) - że niby skąd wziąć pieniądze na remont... Wystarczył miesiąc zamieszania w mediach i inwestor się znalazł...
Ja bym chciał abyś zadał proste pytanie prezesowi TS - z iloma właścicielami krakowskich hoteli się spotkał w tym roku i dlaczego nie chcą zainwestować w tak genialną lokalizację?
A jeżeli nie miał czasu tego dopilnować, nie ma czasu zająć się AP, nie ma czasu ogarnąć kosza, nie ma czasu przygotować wariantu B dla sa, to czym się zajmuje poza stawianiem warunków sa?