wolfy napisał(a):

A zdajesz sobie sprawę że główną przyczyną była plaga kontuzji, gdzie żadnych dwóch meczy nie zagraliśmy tym samym składem i dopiero teraz kluczowi zawodnicy dochodzą do formy? I że dopiero teraz piłkarze pod wodzą nowego trenera zaczynają dobrze grać?
Jeżeli Twoim argumentem jest to że seria przegranych będzie trwała wiecznie to nie masz żadnych argumentów, bo nawet czysto statystycznie jest to praktycznie niemożliwe, każda kolejna porażka jest mniej prawdopodobna.
Wisła jest teraz w innym punkcie niż w meczach z Arką i Rakowem, które też nie były pogromami i remisy były nawet wtedy w zasięgu. Teraz jesteśmy po dwóch meczach z czołówką ligi która bardzo się z nami męczyła, przy czym z Lechią byliśmy wyraźnie lepsi.
Jest coś takiego jak forma zespołu i ma ona znaczenie. Nie ogarniesz tego patrząc na livescore.
Porażka z Górnikiem nie jest bardzo prawdopodobna, myślę że może to być dobry mecz dla nas, ale czas pokaże. Na pewno jest to zespół na zbliżonym do nas poziomie, nie to co aktualnie Śląsk czy Lechia. Niech zagrają tak jak ostatni mecz a o trzy punkty jestem spokojny. Myślę że pierwsza bramka z akcji nas odblokuje.
W ogóle płacze jak to będziemy w dupie jak przegramy kolejny mecz brzmią żałośnie.
|
A jakie ma znaczenie czy strzelimy jako pierwsi bramkę z akcji czy z karnego? Gol to zawsze gol, a w jaki sposób padnie to nie ma większego znaczenia. Serio ty chyba oglądałeś inny mecz skoro widziałeś w meczu z Lechią siedem albo osiem setek. Z pewnością zagraliśmy lepiej niż w ostatnich meczach, niemniej nie nazwałbym go świetnym. Nadal kłaniają się te same błędy - pseudo tiki taka i próba za wszelką cenę wjechania z piłką do bramki, widoczne błędy w defensywnie i nadal nie ma kto wykańczać sytuacji.
Co do meczu z Górnikiem to oczywiście że to Zabrzanie są faworytami, niemniej oczywiście mam nadzieję że w końcu zaczniemy punktować (i to już od meczu z Górnikiem)