|
Panowie, szanuję Sadloka, ale obecnie jest on mierny na lewej obronie, ale obawiam się, że (mając w pamięci jak często popełniał gafy grając na stoperze) w starej-nowej roli byłby jeszcze gorszy.
Dramatyczny zjazd formy tego zawodnika, zresztą jak i całego zespołu...
A fenomenu stałych fragmentów gry wykonywanych przez niego, to już chyba nigdy nie pojmę.
Swoją drogą łaska kibica na pstrym koniu jeździ - Stolarski niegdyś traktowany jako judasz, dzisiaj jako potencjalne zbawienie naszej defensywny.
|