Mam wrażenie, że jak zaczniemy wygrywać to będą masowe samobójstwa wśród forumowych płaczków.
A jak byśmy się jeszcze "jakimś cudem" utrzymali to już chyba do jakichś masowych rozruchów społecznych będzie musiało dojść ...
Zagraliśmy najlepszy mecz od (


) miesięcy, z zespołem, który realnie może być na podium w tym roku, nie odstawaliśmy, ba - nawet chwilami przeważaliśmy, a tu płacz, że nie ma punktów, bo przecież ich potrzebujemy to powinny być ...
Kibice, Sponsorzy, Prezesi, Ratownicy i WSZYSCY dosłownie związani z Wisłą także wiedzą/wiemy jaka jest sytuacja i powtarzanie 100x, że możemy spaść kompletnie niczego nie poprawi.
Co do miłośników negatywnych statystyk: my graliśmy BARDZO DŁUGO zdecydowanie poniżej swoich możliwości, więc absolutnie wystarczy, że zaczniemy grać "na miarę" i wygramy walkę z bezpośrednimi rywalami do spadku.