|
Nie wiem, czy jest jakiś plan B.
W przypadku spadku tak naprawdę wszystko zalezy od wierzycieli. Musieliby zgodizć się na dalsze odroczenie spłaty długów, w przeciwnym wypadku spółka musi ogłosić upadłość.
Jakoś mi się nie widzi, żeby Majcher miał nam długi odroczyć.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|