|
Najlepszy mecz z ostatnich dziewięciu przegranych.
Już widać poprawę gry, zasługa trenera na wielu płaszczyznach.
Gdyby Paweł Brożek przyjmując piłkę w polu karnym chociaż na metr odskakiwał od obrońców w końcu by coś strzelił. Niestety stoi z piłką w miejscu. Drugie pożegnanie legendy już w maju.
Piłkarzom potrzebny nie jest już psycholog ale psychiatra. Brak pewności siebie, że można strzelić na bramkę, że można przedryblować rywala czy dobrze dośrodkować wszedł w psychikę Wiślaków klinicznie i głęboko. Więc i leczenie ich głów musi być na wyższym, klinicznym poziomie. Widać jednak już było pewne przebłyski wiary w siebie.
-JM---- i Cię nie podrywam :/
- no dobra, uwodzisz, tak to się nazywa w kobiecym języku
-JM---- nieświadomie, albo odruchowo..
|