raindog napisał(a):

Jak dla mnie najlepszy mecz w sezonie. Pechowo przegrany. Niemniej jednak, pod względem kultury gry, wreszcie zaczęło to jakoś wyglądać.
No i Chuka jak wszedł na środku - czyli swojej nominalnej pozycji - i reszta wiedziała, gdzie biegać, od razu pokazał się z dobrej strony.
Pierwszy raz w tym sezonie, po meczu czuję niedosyt, ale nie ma wkurzenia na kaleczenie gry w piłkę. Gdyby Kuba nie wybronił dwóch strzałów Lechii, to pewnie dwie bramki by wpadły.
Grając tak jak dzisiaj, mamy szanse wygrać z każdym (choć wiadomo, że nie wszystkie mecze). ..a to dopiero dwa tygodnie z nowym trenerem i widać całkiem inne ustawienie w środku. Trzy tygodnie temu, nie byliśmy w stanie skontrować ofensywnie nastawionej Arki.
|
Zgadzam sie z tym co napisałeś. Szkoda tylko że chociaż remisu nie było z tego. No ale trzeba grać dalej.