|
halo halo, przeciez to nie było w naszym biznesie.
Miasto gra dalej, w co trudno powiedziec, wg mnie pośrednio w ujebanie Wisły. I w to samo grali 1,5 roku temu, przypadkowo nam pomagając.
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|