Eee, nie no, w to nie uwierzę..
"Jam częścią tej siły, które wiecznie zła pragnąc dobro czyni" - ewentualnie tylko na tej zasadzie to się mogło stać

A realnie to wydaje mi się, że te decyzje były efektem następujących rzeczy: które tradycyjnie leżą u podstaw urzędniczych decyzji: czyli po pierwsze żeby mieć podkładkę i dupochron i nie brać za nic odpowiedzialności, plus żeby się broń Boże nie narobić i nie musieć myśleć, ewentualnie przyprawione odrobiną małej złośliwości, jeśli akurat żona rano za coś od.......iła ;D