|
7,68 mln zysku w tym roku z czego w 2019 o 5,5 mln zł więcej z biletów i karnetów niż w roku 2018... Czyli wystarczy, że wrócimy z frekwencją do tej z 2018 roku i zamiast odrabiać po 7-8 mln długu co roku to będziemy odrabiać około 2mln.
Oczywiście to przy zalożeniu, że inne dane sie nie zmienią ale można jeszcze więcej stracić (trzeba nam transferów, zmian, nowych piłkarzy a może i wyższych kontraktów = większe straty) ale możemy też mieć więcej kasy od sponsorów, sprzedać piłkarzy (jeśli byśmy zainwestowali w lepszych) itd. Także zobaczymy. Póki co wygląda to tak, że bez sponsorów, którzy będą dawać hajs nie da się robić progresu - tak realnie, bo jeden zryw, dzięki, któremu kibice dorzucili sporo, oraz cięcie kosztów nie mogą trwać w nieskończonosć.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|