mr_kwolf napisał(a):

Nie zmienia faktu, że jak Jadczak wyskoczył z Superwizjerem to raczej było śmieszkowanie z niego, że głupoty wygaduje, a nie twierdzono, że inni dziennikarze to już wcześniej opisywali.
|
Według mnie dominowała wtedy synteza obydwu narracji, które przywowałeś, tzn. "Jadczak nie odkrył nic, o czym by nie wiedziano (powielanie tematu), jednocześnie wyolbrzymiając i selekcjonując fakty pod tezę (głupoty).
Być może faktycznie nie było to nic odkrywczego, ale tym reportażem temat został, bodaj pierwszy raz, wyniesiony z poziomu lokalnego na krajowy.