El'kabat napisał(a):

Tak jak pisałem - jeżeli ktoś nie godzi się na nic, tylko wymaga samych ustępstw - trup po prostu umrze rok później.
Bez spotkań i z agresywnym podejściem - TS się na nich wypnie i tak się skończy sprawa ratowania.
Do samobójcy się podchodzi specyficznie, a nie w sposób taki żeby na złość jebnął z mostu na główkę.
...
|
Jak już się trzymamy okołomedycznych porównań to ktoś dobrze na Twitterze określił naszą sytuację. Warunki postawione przez SA to nie są warunki do negocjacji. To jest diagnoza żeby przetrwać. Jak idziesz do lekarza to nie dyskutujesz z diagnozą tylko wykupujesz receptę.
Jeśli operacja ratowania przez Trio się nie uda to nikt tu już nie przyjdzie z pomocą i nie będzie już żadnych pożyczek od "krakowskich biznesmenów".