|
Ale nieprawdopodobny "burdel". Nie oceniam po której stronie jest racja, bo póki co mamy atak "tłiterem" jednej strony i milczenie drugiej. Tak czy inaczej smutne jest to, że kibice niczego nie nauczyli się po poprzednich właścicielach i po kilku artykułach niektórzy potrafią zrównać takiego Wisłockiego z Marzeną S. Tak naprawdę oprócz opowieści w wywiadach nikt nie wie, jaka jest prawdziwa kondycja Wisły Kraków SA. Opowiadać można wiele, ale tak naprawdę na papierze nikt z komentujących raczej za wiele nie widział. Do całego zamieszania włączyła się druga strona Błoń, co jeszcze tylko spotęguje konfikt i dezinformację. Fragment "pasiastego" oświadczenia: "Natomiast od ponad 20 lat kolejni âwłodarzeâ Wisły, w tym Bogusław Cupiał przez Telefonikę, nie wnoszą do klubu pieniędzy, ale udzielają pożyczek. Odnosi się to także do obecnych âratownikówâ Wisły, T. Jażdżyńskiego, J. Królewskiego oraz J. Błaszczykowskiego. Oni nie dali tych pieniędzy klubowi, oni je pożyczyli. Zabezpieczeniem ich zwrotu jest hipoteka umowna ustanowiona na nieruchomości oraz użytkowaniu wieczystym gruntów przekazanych TS Wisła." Nie wiem jak z ostatnim zdaniem, ale fakt ciągłych pożyczek jest dość istotny - może szczególnie ostatnie pożyczki były mocno ryzykowne, ale nie zmienia to faktu, że istnienie klubu to nieustanna seria pożyczek. Tak się nie da funkcjonować.
|