serek.c2 napisał(a):

Na pytanie o przepis nie odpowiem, nie mam wiedzy w temacie. To zadanie dla naszych forumowych speców
|
Kurde, nie każcie mi tutaj pisać eseju na temat poglądów doktryny i orzecznictwa skuteczność prawa pierwokupu wobec masy czy wzajemną relację przepisów prawa upadłościowego i egzekucji z kpc. Zostańmy przy tym, że to skomplikowane i wielkiej pewności zabezpieczenia czyichś interesów nie daje
Abstrahując od rozważań prawnych, problem pomiędzy prawem ochronnym do znaku towarowego a licencją jest głównie z gatunku tzw. moralnego prawa.
Otóż to
Spółka Akcyjna jest całkowitym sukcesorem i posiadaczem prawa do dorobku i tradycji całej piłkarskiej sekcji "Wisły Kraków", a więc
de facto tego, od czego klub i nazwa powstały. Posiada więc co najmniej równe prawa do tego, aby być właścicielem znaku towarowego, tudzież po prostu nazwy "Wisła Kraków". Nazwa ta pochodzi od klubu piłkarskiego, nie od innych sekcji, które potem powstały wokół tego klubu - koniec kropka.
Utrwalanie przez rejestrację nazwy na TS i pochodne, "podrzędne" prawo klubu piłkarskiego do korzystania z tej nazwy, stanu, w którym to pozostałe sekcje "łaskawie" udzielają klubowi piłkarskiemu pozwolenia na używanie tej nazwy jest jaskrawym odwróceniem
moralnego porządku rzeczy. Bo powinno być dokładnie odwrotnie.
Z tego punktu widzenia, oczekiwanie "podzieleniem" się własnością prawa ochronnego do znaku jest jak najbardziej sensowne. Równo traktuje wszystkie sekcje działające pod tą nazwą, wliczając w to tę, która ma do tego tak naprawdę największe prawo.