serek.c2 napisał(a):

TS ma majątek (grunty), który w razie kłopotów, o których wspomniano, jest zabezpieczeniem. SA takiego majątku nie ma.
Co do pierwokupu - po pierwsze, to chyba nie jest to do końca takie proste. Może ktoś pociągnie temat, mi zdecydowanie brak kompetencji:
https://twitter.com/em_es80/status/1...173294080?s=20
Po drugie, aby skorzystać z pierwokupu, trzeba mieć środki. TS ma majątek, ale nie gotówkę...
Wg mnie umowa licencyjna jest zdecydowanie wystarczają - SA swobodnie może używać znaku i nazwy, prawa do herbu i nazwy są z kolei bezpieczne.
|
Popraw mnie jeśli się mylę, ale umowa, w której licencjodawcą jest TS, może być niekorzystna z kilku powodów, jak np.:
- wysoki koszt licencji
- możliwość podwyższania kosztów licencji dowolnie przez licencjodawcę
- możliwość zerwania umowy licencyjnej, o czym wspominał Jażdżyński
Co do:
serek.c2 napisał(a):

|
Po drugie, aby skorzystać z pierwokupu, trzeba mieć środki. TS ma majątek, ale nie gotówkę...
|
To, czy TS będzie w stanie wykupić prawa, zależy od kwoty, za jaką prawa zostałyby zlicytowane. Czy nie reguluje tego jakiś przepis?