|
TS prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że bez żadnego wpływu na sekcję piłkarską (abo raczej bez korzyści z niej płynących) po prostu nie przetrwa. Jak pisze Jażdżyński, w czasach Cupiała piłkarska sekcja nie była własnością TSu, ale TS i tak pobierał z praw do piłkarskiej sekcji korzyści. Szczerze to nie widzę szans na wyjście z tego pata. Jedyną szansą TS jest chyba wynegocjowanie procentu od zysku jaką Wisła SA będzie odpalała TSowi na inne sekcje.
|