rafkur napisał(a):

Ale nikomu się nie udaje w naszych realiach. To gdzie jest problem? Dają na inną dyscyplinę bo lubią i chcą się pokazać a nie dlatego, że ich nie stać na piłkę kopaną - wierz mi - stać ich!
( Moje korpo w GB daje właśnie kasę na piłkę ... )
|
Moim zdaniem mocno upraszczasz i sprowadzasz problem do najmniej istotnego elementu. O ile WSH jestvwinna upadkowi Wisły, to w przypadku sponsorów jest czynnikiem marginalnym.
Korporacje mogą dawać drobne na poprawę lokalnego PR-u, ale nikt tam nie wyrzuca celowo dużych pieniędzy w błoto. Dlatego właśnie je stać.
Premiership to najbardziej medialna liga piłkarska świata, reklama tam to świadectwo siły i zamożności firmy. Dając tam 400 razy tyle co u nas w zamian dostajesz reklamę nawet w Chinach.
Polska ekstraklasa to absolutne dno sportowe i pewna kompromitacja na arenie europejskiej. To mecze gdzie dwie drużyny 90 minut próbują strzelić gola z rzutu wolnego z 40+ metrów, a to są kluby z czołówki.
Patola była i jest w UK, tylko tam często ich nie stać już na bilety, przynajmniej tych najlepszych klubów. Patola i gangi są w Niemczech, we Włoszech, wszędzie.
Patrzeć trzeba nie na bogate kluby zachodnie, ale te czeskie i słowackie. U nas nie będzie wielkich sponsorów w najbliższych latach bo nie ma czego sponsorować.
Nasze kluby przetrwają tylko ze sprzedaży piłkarzy za granicę i w kilku klubach już to dawno ogarnęli.
Wszystkie objawy transformacji ustrojowej uderzyły naszą piłkę podwójnie, ponieważ związki sportowe to była przechowalnia dla agentury. Relatywnie niedawno handlowano u nas meczami na potęgę, a PZPN Lato to był syf obok którego wstyd było stanąć. U nas też było i jest nieciekawie...