s1mone napisał(a):

|
Gra za Carillo było dobra. To wcale nie był zły trener, mnie momentami wkurzało to zagęszczanie środka i pomijanie skrzydeł, bo to prokurowało małą ilość bramek (w obydwie strony). Taki typowy klin w środku pola.
|
Nie zauważyłem żeby ktoś podważał warsztat trenerski Carillo. Był tutaj pół roku, zaczął budować drużynę, ale opierał się na kłamstwach zarządu przyjmując tą pracę i nie było dla tego układu żadnej przyszłości. Padł ofiarą kłamstw zarządu Wisły, który obiecał mu normalne warunki pracy podczas gdy wiedział że wszystko się wali i klubowi grozi bankructwo.
Nie jest też prawdą że osiągnął cokolwiek godnego uwagi, ale był w klubie bardzo krótko.
W tamtym czasie adekwatnym trenerem był Kiko, którego atutem było znajdowanie za półdarmo dobrych na polskie warunki piłkarzy w niższych ligach hiszpańskich i przyzwoite punktowanie.