^ Nie wierzę w cuda, ale też mimo wszystko wątpię w serie 13 porażek z rzędu. Zakładam, że mimo wszystko uda nam się jakimś fartem wymęczyć zwycięstwo i 2 remisy do konca roku i nie jest to całkiem niemożliwe. Chociaż może jestem niepoprawnym optymistą

a jeśli faktycznie zaliczymy wpieprz w 13 meczach z rzędu to po prostu nie zasługujemy na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej i tyle, bo 0 punktów do konca roku to już nasza śmierć. 11 wygranych na 17 spotkań z czego 3 to Lech, Cracovia i Legia

sorgie piguły musiałaby brać osoba wierząca w sukces w takich okolicznościach.