raindog napisał(a):

Udowodnij to. Na ten moment nie można tego traktować, jako przesłanki, tylko wcześniej trzeba wykazać, że to ręka Stolara podnosiła drużynę, a nie ręka Sobola. Przez powtarzanie tego w kółko, to nie stanie się prawdą.
Na ten moment mogę uwierzyć, że Stolar podnosił drużynę mentalnie - był takim atmosfericem, ale nie uwierze, że miał jakiś wpływ na sportowa zwyżkę formy, tym bardziej, że to Sobol trenował indywidualnie z piłkarzami.
BTW - raz podnosił drużynę. Dostał gotowca pod względem sportowym. Obejrzyj se pierwszy mecz z Arką. Podniósł ją raz na wiosnę. ...na trzy mecze.
|
Z tego, co pamiętam, to żadnego gotowca nie dostał. Dostał drużynę, która grała średnią piłkę i do tego została osłabiona. Ze względu na brak środków rozwiązano kontrakt z jednym z zawodników, zanim zdążył tu przyjechać. Odeszło też paru zawodników ze środka pola i najlepszy strzelec, Carlitos. Ale rozumiem, że każda okazja dobra, aby wyskoczyć jeszcze raz z opowieścią, że prowadził nas Guardiola 2, tylko niestety został zwolniony. Ja pamiętam wiosną 2018 ciągłe forowanie tego koleżki na środku pola, który ruszał się jak wóz z węglem.
Stolarczykowi nikt nie dawał szans (ja też), a jednak sobie poradził: grali pomimo braku wypłat (o czym nie wiedzieliśmy przez długi czas), do tego grali z polotem. Nie miał Carlitosa? To odkurzył Ondraska itd. To raz.
Na wiosnę, po wymianie składu poskładał to od nowa, jakoś poszło. Bez szału, zwłaszcza w rundzie finałowej, ale poszło. To dwa.
Słabe mecze zagraliśmy ze Stolarczykiem wiosną 2019 i jesienią 2019, kiedy w klubie jeszcze był Sobolewski. Co wtedy przeszkodziło trenerowi Sobolewskiemu prowadzić nas do glorii? Nie chcę umniejszać wkładu Sobolewskiego, bo na pewno był duży i ten trener był świetnym uzupełnieniem sztabu. Ale nie należy przesadzać w drugą stronę. Jeżeli masz jakieś przecieki z klubu, że Stolarczyk stoi z boku i patrzy, a pracują za niego asystenci, to daj znać. Jeśli nie, to nie twórz opowieści bez podstaw.