MaLk napisał(a):

Długo broniłem Stolarczyka, biorąc pod uwagę warunki, w jakich musiał pracować.
No cóż. Okazuje się, że trzykrotne zbieranie do kupy de facto nowego zespołu co pół roku przerosło jego umiejętności.
Nie mam o to pretensji, pewnie większość trenerów z wyższej półki miałaby z tym problem, a co dopiero debiutant. Szacunek, że dał radę dwa razy - bez roztrząsania stylu, składów, motywacji, warsztatu taktycznego itp., bo obroniły go wyniki.
Ale teraz go nie bronią. W ostatnim meczu zagraliśmy prawie optymalną jedenastką. Lepszej nie będziemy mogli wystawić, bo 1-2 zawodników zawsze z jakiegoś powodu wypadnie. I dalej graliśmy fatalnie, fizycznie, taktycznie, mentalnie. Znikąd nadziei. Chyba pora powiedzieć "dość".
Do końca rundy 5 meczów. Na tę chwilę ratuje nas nawet "efekt nowej miotły", statystycznie trwający ok. 3 kolejki. Tymczasowy strażak. W zimie mogą szukać kogoś konkretniejszego, jeśli nie mają nikogo na teraz. Inna sprawa kto ma go znaleźć, jak nie mamy nawet pionu sportowego...
|
Runda już się skończyła. Teraz gramy awansem wiosnę do Świąt. Stolarczyka przerosło prowadzenie drużyny bez pomocy Radka Sobolewskiego. Najgorsze będzie to jak przegramy wsio do końca roku, bo meczy na wiosnę jest mniej.