|
Sam fakt niedostrzegania fatalnych wrzutek Sadloka, czy to rożne, czy wolne daje zasadność pytania czy płynie z nami kapitan? Rozumiem żeby dać komuś szansę jedną, drugą, trzecią, ale żeby od kilkunastu meczy widząc że nic nie wychodzi nie próbować jakieś zmiany to jest albo sabotaż albo czyste szaleństwo albo kompleta amatorka trenerska. Każdy kibic do dostrzega. Może nikt u nas nie umie dośrodkować? To co oni robią na treningu? Czy nasz trener dalej planuje z uporem maniaka grać to coś czy ma zamiar cokolwiek zmienić?
|