@
Lemoniadowy Joe:
Może nie wyraziłem się jasno:
jestem ABSOLUTNIE za zmianą Stolara, tylko mam świadomość sytuacji w jakiej się znajdujemy. Jeśli nie mamy na karę za zerwanie + na kontrakt dla nowego (a wygląda, że nie mamy) to nawet 100% pewność spadku pod kierunkiem naszego treneiro nic tu nie zmieni! Przecież nikt normalny nie przyjdzie ogarnąć tego bajzlu za jakieś grosze.
Co wg Ciebie (i innych domagających się natychmiastowego zwolnienia) ma zrobić Prezes/Zarząd?
Przestać płacić kopaczom i dać kasę jakiemuś dobremu (przeciętnego/słabego chyba akurat mamy?) trenerowi z wyrobionym nazwiskiem?
Podpisać kontrakt z nowym trenerem a potem mu nie płacić?
Zamienić Stolara na kogokolwiek z naszego sztabu?
Też mnie ch... strzela jak patrzę na naszą grę od początku roku, ale nerwowe ruchy nas na pewno nie uratują.
Może jako kibice (uprzedzając, jestem członkiem Socios, dokładam się do Wisły co miesiąc na miarę możliwości) powinniśmy jakoś próbować wpłynąć na Stolara, żeby się poddał do dymisji?
Wtedy IMHO będzie można czegoś wymagać od Zarządu w tym temacie ...
Na ten moment ma niestety ważną umowę a tam jest NAJPRAWDOPODOBNIEJ wpisana ABSURDALNIE WYSOKA w stosunku do wyników kwota, która mu się NIESTETY należy jak psu buda ...
Niestety panowie i panie, jesteśmy w totalnej d....ie zarówno sportowo, organizacyjnie jak i finansowo. Od początku roku spłaciliśmy kilkanaście milionów, ale zostało do spłaty znacznie więcej.
Pozostało nam liczyć na jakiś cud (może Buksa odpali i pójdzie za rozsądne pieniądze? Może Wojtkowski zacznie coś dawać drużynie na miarę talentu?)
Nie widzę żadnych profitów z wylewania frustracji (UZASADNIONEJ!!!) na naszych kopaczach, trenerze, decydentach ...
Tak na prawdę jedynym kapitałem jaki ma w tej chwili Wisła to kibice:
- stadion nie jest nasz
- baza treningowa jest wynajmowana
- jak się okazało, NIE MAMY NAWET PRAW DO MARKI WISŁA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- grajków na sprzedaż na horyzoncie na ten moment nie widać
Zwalanie całej winy z obecną sytuację na nieudolność trenera chyba jednak jest trochę przesadzone?
Jeśli Brożek nie zepsuł by dzisiaj wszystkiego co mógł (2 setki, zepsute "ostatnie podania") to uznalibyśmy, że wszystko idzie w dobrym kierunku i trzeba dać czas trenerowi?