|
Temat stacza się coraz szybciej. Ewidentnie nikt nie jest bezbieczny przed obtaczaniem w gównie przez internetowych kibiców.
Grasz w klubie od X lat, na dobre i złe, z kontuzjami, na blokadach, zgadzasz się na obniżki kontraktu, grasz bez pensji - nie zależy Ci bo obrońca w ostatniej chwili zablokował strzał nogą.
Wracasz do klubu w którym się wypromowałeś ale w sumie nic poza tym, godzisz się grać za półdarmo mimo możliwości odcinania kuponów w Arabii albo MLS(!), dajesz kasę na klub (!!), absolutny ewenement na skalę światową - w sumie to wypromował się i ma dług moralny, można po nim jechać.
Dno.
Naprawdę dno
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|