|
Najlepsze w tym wszystkim, ze gralismy mniej wiecej to samo rok temu jak wygrywalismy po 5:2 z Lechem czy Lechia, 6:2 z Korona, 3:2 z zydkami. Roznica taka, ze teraz jakosciowo jestesmy duzo gorsi w ofensywie, do tego kontuzje, no i nie mamy juz tyle szczescia. Pewnie jeszcze jakies punkty uciulamy grajac nawet obecnym skladem, ale czy to wystarczy do utrzymania? Nie wiem. Warsztat trenerski ciagle ten sam. Dramat w obronie, dramat przy sfg, z przodu czasem wyjdzie, czasem nie wyjdzie, jedyny widoczny schemat to schodzenie do srodka skrzydlowych i wejscia bocznych obroncow.
PS. Zapomnialem wspomniec o dramatycznym wrecz przygotowaniu fizycznym w tym sezonie.
|