FraMat napisał(a):

Mam podobne wątpliwości.
- Dług Wisły SA wobec TFK jest teraz długiem Wisły SA wobec TS.
To jest jasne.
Z drugiej strony czy to oznacza, że TS nie jest nic winne wobec TFK?
TFK miał dużego wierzyciela - Wisłę SA i powiedział tak, po prostu: nie chcę tych pieniędzy, niech je odbierze sobie ktoś inny (TS)?
To tak, jakby @wolfy był winien @FraMatowi jakąś kasę, a@ FraMat mówi:
- nie chcę jej, niech będzie tak, że @wolfy od dzisiaj jest winien tę kasę @Czerepachowi.
Aha, i niech @Czerepach nie dochodzi tej kasy od @wolfy'ego
?
Rozumiecie to?
Co to oznacza?
Że prawdziwe rozliczenia i tak mają miejsce gdzie indziej?
Że @wolfy jest tylko nic nieznaczącym pionkiem a @FraMat z @Czerepachem i tak prowadzą od lat (może od komuny) wspólne interesy, które nie mogą wyjść na światło dzienne? I przypatruje się temu ich trzeci kolega - ważna figura w mieście, pilnująca, żeby nikt niepożądany się w ten układ nie wmieszał?
Tymczasem ktoś w imieniu @wolfy'ego chce tę sprawę naprostować i dać wolfy'emu nowe życie, więc wszyscy trzej: poprzedni wierzyciel, obecny wierzyciel, wspólnik wierzycieli rzucają mu kłody pod nogi?
Ba, byli gotowi oddać dług @wolfy'ego, jakiemuś skoośnookiemu koledze, żeby tylko dalej nikt nie wiedział o co chodzi?
Proszę o kontynuację rozkimny
|
Rozkmina ciekawa i jakiś sens ma, tylko w rzeczywistości wspólne interesy prowadzą ludzie, a nie TS i TFK, mijają lata podmioty/firmy są te same ale ludzie inni. A układy robią ludzie, nie podmioty, więc ta teoria chyba się sypie?
Powiedź proszę, a umiesz wytłumaczyć sprawę tego długu tak bez teorii spiskowych o co w nim chodzi? Bo próbuje to zrozumieć, ale ta sprawa wskoczyła na jakiś wyższy level do którego mój umysł nie dotarł.