Pisałem to w momencie głosowania : w takich sytuacjach albo klub udostępnia nam wszystkie możliwe informacje (długość kontraktu, kwota za podpisanie, zarobki miesięczne, premie za wejście, oraz zestawienie tego z resztą drużyny), a jeżeli nie może, bądź nie chce to głosowanie nie ma sensu.
Tutaj każdy rozumiał "część" jako większą część jego kontraktu. Gdyby padło konkretne "czy chcesz aby socios sfinansowalo 1/3 kontraktu Wasilewskiego, który wynosi 900 tys rocznie" wyniki byłyby zupełnie inne.
Cytat:
|
My to jestesmy najlepsi, kazdy z nas po kolei, z rozliczania z tego co bylo, zamiast skupic sie na to co zrobic by bylo dobrze. Wasyl kase zarabia kontrakt juz ma, tak samo jak i reszta.
|
nie dasz dobrej passy w tym temacie, co post to absurd.
A z czego mamy rozliczać klub, zarząd, sztab szkoleniowy jeśli nie z rzeczy które wydarzyły się w przeszłości?
Podaj mi kogo sprowadzimy w styczniu 2020, i za ile to wyrażę swoją opinię...
Inteligentny człowiek zajmuje się analizą przeszłości, szczególnie jeśli aktualnie nie jest dobrze. Stara się znaleźć błędy, i wyciągnąć z nich wnioski aby nie popełnić ich w przyszłości.
Z tej sytuacji na przyszłość:
- socios powinno unikać płacenia konkretnych kontraktów, chyba że klub udostępni kibiców wszelkie istotne informacje (a na to pewnie nie ma szans)
- klub powinien wziąć przykład z imienniczki z Płocka i nie tworzyć kominów płacowych, które mogą powodować kwasy w szatni.