Cytat:
nie wiem skąd info, ale trafiłes 
Przypomne tylko ze czesc hajsu na Wasyla dajemy My, czyli socios. I tak wole dać 30 kola Marcinowi, niz dac agencji PR na reklame.
|
Nie trafiłem, a właśnie jako członek socios w trakcie rozmowy z pewną "kompetentną osobą" wyraziłem swoje oburzenie, że płacimy 30 tys miesięcznie za 39 letniego rezerwowego, bez formy, łapiącego od 5 lat dwie kontuzje w roku... Zostałem wtedy poprawiony, że płacimy mu owe
75 tys zł miesięcznie. Czyli 900 tysięcy złotych rocznie.
Weryfikowałem to jeszcze parę razy, bo nie mogłem uwierzyć.
To, że ty cieszysz się z tak wydanych pieniędzy, jest dla mnie szokiem. Jeszcze w styczniu żebraliśmy po klubach z C-klasy o "pięć tysięcy złotych", dziś lekką ręką wydajemy prawie bankę na zawodnika, który ma siedzieć na ławce, którego nikt nie kupi...
Ale dobra, pora ci wytłumaczyc po co o tym piszemy w tym temacie:
Cytat:
|
Ktoś tam napisał ze jak to nie mamy kasy a taki duzy kontrakt. To jest 2 kontrakt w druzynie, sa tacy co maja wiele wiele wiele mniej, ale co my porónujemy i w jakim celu ?
|
Celem jest prostowanie kłamstw/manipulacji jakie ty i wolfy wypisujecie w tym temacie.
Gdybym bowiem nie interesował się ekstraklasą, a słuchał pyskówek wolfy, to odniósłbym wrażenie, że Wisła płaci najmniej w lidze. Ba - że pewnie wszystkie kluby na pensje piłkarzy wydają rocznie między 10 a 20 milionów rocznie, a mała bidna Wisełka ledwie bańkę. Że wszystkie kluby kupują za gotówkę, przeszukują ligi czeskie, bałkańskie w poszukiwaniu perełek, a Wisła jako jedyna za darmo bierze odpady z rezerw i piłkarzy IV ligowych.
A w związku z powyższym, jesteśmy skazani na 16. miejsce w tabeli, na regularne w.......e, jakiś szczęliwy remis będzie sukcem. A już zwycięstwo to raz na 100 lat, dzięki geniuszu trenera i cudownej taktyce.
To wszystko powyższe, to kłamstwo, ściema, gówno prawda. Nie wiem, czy nie orientujecie się w finansach innych klubów, jesteście zaślepieni miłością do Wisły, czy na chłodno robicie z innych idiotów. W Ekstraklasie oprócz Legii i kilku lepiej płacących klubów, mamy drużyny na tym samym poziomie finansowym. Z takimi samymi pensjami, z transferami za "0 zł", z zadłużeniem, z niepłaceniem na czas...
Jeżeli ktoś nie wierzy, tutaj raport Deloiite za rok kalendarzowy 2018 (strona 30):
https://www2.deloitte.com/content/da...nsowa_2018.pdf
Wydaliśmy na wynagrodzenia 20 milionów złotych, więcej niż Cracovia, Piast czy Górnik.
Dwa razy więcej (10 milonów złotych różnicy!) niż beniaminkowie Zagłębie S, Miedź, czy Arka Gdynia.
Oczywiście ten rok pod tym względem będzie inny, na pewno wydajemy mniej. Na pewno jednak nie znajdziemy się na 16 miejscu, Raków czy ŁKS nie mają do nas startu.
===
Muszę wrócić jeszcze do Wasilewskiego, bo to że kibic balansując nad przepaścią Wisły popiera wydanie 900 tysięcy złotych na pensje rezerwowego jest dla mnie nie prawdopodobne.
Dla porównia jak sie płaci w naszej lidze:
Dominik Furman
Cytat:
|
Zrobimy wszystko, by Dominik Furman został w Wiśle na dłużej, ale kwota 100 tys. zł za miesiąc gry, jaką mamy ponoć oferować zawodnikowi za parafowanie nowej umowy, jest mocno przesadzona - mówi "Wyborczej" Tomasz Marzec, wiceprezes Wisły Płock.
|
Tak, prezes Wisły Płock nie chce zaoferować najlepszemu piłkarzowi 100 tysięcy. Dostanie oferte pewnie na 80-90 tysięcy złotych - czyli niewiele więcej niż 39 letni obrońca Wisły.
Ile zarabia obecnie? Około 40 tysięcy złotych:
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-no...olskich-ligach
Jeszcze raz:
Dominik Furman, gwarant bramek i asyst
40 tysięcy złotych w stabilnym finansowo klubie
Marcin Wasilewski, rezerwowy obrońca
75 tysięcy złotych w bankrucie.
Z tego linku wychodzą (fakt, sprzed dwóch lat, ale akurat w poniższych punktach nie wiele się zmieniło) tez inne ciekawe kwoty:
-
30 tysięcy miesięcznie zarabia Angulo w Górniku. Najwięcej w klubie.
- Nikt w Wiśle Płock, Arce Gdynie, Górniku Zabrze, czy Koronie Kielce nie zarabia więcej niż
40 tysięcy złotych.
======
Co do tych "ochłapów" w ligi...
Śmiejemy się z Drzazgi, który ma być alternatywą dla Brożka... Marne pięć goli w ub. sezonie w 17 meczach...
Sęk w tym, ze w drużynie Rakowa nie ma Brożka, a największym "transferem" (za 0 zł) było sprowadzenie Browna. Odpada z Korony Kielce (nie z Lecha czy Pogoni), który w 19 meczach poprzedniego sezonu zdobył nie 5 (jak Drzazga), a ledwie 3 gole. Nie mogłem znaleźć wyników jego pensji, ale najprawdopodoniej ma koło 30-40 tysięcy złotych miesięcznie. Moglibyśmy go spokojnie wyrwać (zamiast Wasyla), a jeszcze w budżecie zostało by 360 tysięcy złotych. Ale sztab szkoleniowy zadecydował inaczej.
Śmiejemy się z dziadka Boguskiego, który musi grać u nas w wieku 35 lat. Ten dziadek w ostatnich dwóch sezonach zdobył 6 gol i parę ładnych asyst.
Sęk w tym, że w Rakowie grał cały mecz niejaki Piotr Malinowski - rówieśnik Rambo. W ostatnich dwóch sezonach zdobył ledwie 3 gole... Tyle, że w I lidze...
========
Cytat:
|
To jest 2 kontrakt w druzynie, sa tacy co maja wiele wiele wiele mniej
|
I to jest być może powód kwasów w drużynie...
Wyobraźmy sobie sytuacje, że po dobrej wiośnie Klemenz dostaje brawa od trenera Stolarczyka i informuje go, że teraz będzie na nim opierał obronę. W nagrodę zarekomendował też w przyszłości, podwyższenie konktraktu na całe 20 tysięcy złotych miesięcznie...
Co czuje Klemenz słysząc, że za granie od deski do deski na każdej pozycji jaką mu wymyśli Stolar, dostanie trzy razy mniej kasy niż Wasyl za przybijanie piątek z kibicami?
Potem jeszcze przychodzi taki mecz jak w Warszawie, gdzie musisz zrobić miejsce Wasylowi na środku obrony, a samemu ośmieszać się w pomocy...
Takie kwasy zaczynają wychodzić, właśnie przy kolenych porażkach... Bo nikt mi nie powie, że to machanie łapami do siebie nazwajem, ciągłę wyrzuty o złe ustawienie kolegów to coś normalnego...
====
Jeszcze ostatnia ciekawostka ze Stolarem, o które zapomniałem napisać. Mianowicie pytany przed spotkaniem czemu nie gra Brożek tylko siedzi na ławie, odpowiedział ni mniej ni więcej, tylko że Brozinho nie jest gotowy do gry, ale bardzo nalegał żeby jechać na mecz...
Myślę: "dobra ściema Stolar, pewnie wejdzie w końcówce na podmęczonego rywala". Ale nie, w 85 minucie wchodzi Drzazga na boisko, a Brożek po prostu siedział na ławce, bo Wasilewski lubi z nim pogadać.
Oczywiście rezerwowy numer 7 na ławce, nie miał wpływu na przebieg meczu. Gdyby zamiast Brożka, był Kasia czy ktokolwiek inny z rezerw i tak wszedłby Drzazga...
Tylko czy to jest fair wobec tych młodych piłkarzy? Że trener woli wziąć kontuzjowanego zawodnika na ławkę, niż zawodnika rezerw?