Delgado napisał(a):

Obidziński z Jażdżyńskim przyjęli strategię Leśnodorskiego w Warszawie, tj zaszantażowanie miasta. Dodatkowo w dość ostentacyjny sposób, poprzez przeróżne wypowiedzi w mediach,a także bezpośrednio w spotkaniach z urzędnikami wręcz pouczali miasto, że tak naprawdę to robią im łaskę, że składają w ogóle jakieś propozycje, bo jak nie to miasto będzie mieć problem.
No nie, nie będzie, my mamy problem. Ja nie mówię, że sprawa jest łatwa, że Majcher w ogóle by się ugiął, ale my postawiliśmy na pójście na zwarcie, na chama, czym spaliliśmy wszystkie mosty.
|
Gdybym miał strzelać, napisałbym, że my w planach finansowych i tak zakładaliśmy, że te pieniądze (z cesji) do nas nie trafią, ewentualna zmiana byłaby dla nas tylko bonusem.
Dlatego chłopaki zagrali na ostro. Inna sprawa, że brak znajomości realiów po pierwsze współpracy z jakimkolwiek samorządem w ogóle, a po drugie z lokalnym krakowskim piekiełkiem i starym wyjadaczem Majchrowskim w szczególności, jest w przypadku Obidzińskiego (o ile on za to odpowiada) wprost uderzająca.