Karherop napisał(a):

|
Zarząd i Rada przede wszystkim za dużo energii poświęcili na zaognianie konfliktu z miastem
|
Z perspektywy czasu można bez wątpienia potwierdzić, że cała strategia podejścia do rozmów z miastem była błędna. Z drugiej strony - to nie jest też tak, żebyśmy na niej coś stracili. Po prostu zostało utrzymane status quo w relacjach i finansowych, i personalnych.
Problemem podstawowym jest dla nas to, że posypała się strategia sportowa. Okazało się, że założenie "nie wzmacniajmy składu, jakoś to będzie, w razie czego będziemy się martwić w zimie" połączona z zaniedbaniem pionu sportowego przynosi więcej szkód niż pożytku.
Tak, to niby prawda, że w podobnych warunkach kadrowych (łatanie składu juniorami, pół-kontuzjowanymi piłkarzami i przerzucaniem po pozycjach) zajęliśmy 9. miejsce na zakończenie rundy wiosennej. Tyle że wtedy mieliśmy bufor bezpieczeństwa w postaci punktów ugranych w rundzie jesiennej, na dobrą sprawę wystarczyło wygrać 3 kluczowe mecze i sprawa utrzymania była zamknięta.
Tym razem tego luksusu nie mamy. Można sobie wiele obiecywać po okienku zimowym, tyle że:
- znalezienie gotowych do walki na 100% od pierwszego meczu piłkarzy, dysponujących przy tym określoną jakością jest wtedy o wiele trudniejsze,
- zwłaszcza jeśli ma się słaby pion sportowy i zrąbane relacje z agentami.
W drużynie zepsuty jest balans pomiędzy młodzieżowcami i weteranami a (nawet przeciętnej, ale gwarantującej jako taką stabilność jakości) piłkarzami "w sile wieku". Przegapiliśmy okienko, w którym mieliśmy ściągnąć i spokojnie wprowadzić do zespołu tych ostatnich. W okienku zimowym zostaną nam albo etatowi wędrowcy z klubu do klubu (dla których spaść czy nie spaść zwykle nie jest specjalną motywacją, bo i tak za chwile pójdą gdzie indziej), albo zawodnicy do odbudowania, niegotowi do gry.