|
Obi ma fajną korpogadkę, dobrze czuje się w mediach (najlepiej w jemu przychylnym weszło - wiadomo, kumpel Leśnego) ale o piłce i Krakowie ma albo miał pojęcie niewielkie.
Próbował z miastem rozmów z pozycji silniejszego ale tym Majchra nie złamiesz, zwłaszcza jak ma wszystkie wartościowe karty w ręku. I do tego jeszcze dziwne akcje z odbieraniem cateringu w loży - jak dla mnie słabe.
Propozycje składane przez klub były w zdecydowanej większości faktycznie niezgodne z prawem. Jeżeli miasto nie zdecyduje się na zwiększenie puli na promocję przez sport to nic z tego nie będzie.
Dodatkowo miasto ma podpisane przez Sarapatę.cesje i nie musi nic robić.
Hawranek i kilku innych radnych mówia, że jak Wisła padnie to miast będzie miało problem, bo nie odzyska długu a stadion będzie stał pusty. Ale jaki to jest problem dla miasta? Dużą część długu już odzyskało a te pozostałe 3 miliony to jest dla Krakowa pikuś a 1,8 mln rocznie przychodu (nie dochodu) z tytułu wynajmu stadionu? Kropelka w budżecie miejskim.
A zmniejszenie długu to jest w najmniejszym stopniu zasługa Obiego. Pieniądze nasze (akcje + karnety dwa razy) i transfery Imaza, Kostala i Kolara. Nic poza tym.
Ja tam póki co wielkich sukcesów zarządu nie widzę.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|