FraMat nie rozumiesz. Bayern mecz sprzedał.
szprotson napisał(a):

ludzie,
przeciez przeczytali Nas juz wszyscy nikt nie gra przeciwko trenerowi, kazdy z pilkarzy wie w jakiej sytuacji sie znajduja, i nie maja juz pewnosci siebie tylko osrane gacie bo przeciwnicy zakladaja wysoki pressing, wzmacniaja srodek a na reszczie pozycji po prostu przegrywamy indywidualnie.
Po tylko w.......ach, jak tracimy bramkę to kazdy jest elektrykiem, panika. Tylko wygrana, lub remis po dobrym meczu da nam nadzieje na wyiscie z tego dokla psychicznego, bo oni grac w pilke potrafia, ale boja sie podejmowac ryzyka.
|
Z tym "grać w piłkę potrafią" to też nie do końca. Są tacy co potrafią, ale też z konieczności grają tacy dla których to za wysoki poziom. Janicki nie zaczął słabo grać w Wiśle, podobnie Klemenz, a większość młodych to nie zaczęła jeszcze grać dobrze w ogóle żeby można było mówić o spadku formy.
Kilku zawodników pokazało że grać umie i nie są jeszcze starzy (Basha, Savicević), ale personalnie szału nie ma.
Fakt, to że są dodatkowo zdołowani psychicznie nie pomaga