ludzie,
przeciez przeczytali Nas juz wszyscy

nikt nie gra przeciwko trenerowi, kazdy z pilkarzy wie w jakiej sytuacji sie znajduja, i nie maja juz pewnosci siebie tylko osrane gacie bo przeciwnicy zakladaja wysoki pressing, wzmacniaja srodek a na reszczie pozycji po prostu przegrywamy indywidualnie.
Po tylko w.......ach, jak tracimy bramkę to kazdy jest elektrykiem, panika. Tylko wygrana, lub remis po dobrym meczu da nam nadzieje na wyiscie z tego dokla psychicznego, bo oni grac w pilke potrafia, ale boja sie podejmowac ryzyka.