Bayern przegrał dziś na wyjeździe 5:1
Blamaż.
I to, że przez ponad 80 minut grał w 10 niczego nie usprawiedliwia.
Zawodnicy w większości, w grze obronnej tylko przypatrywali się jak Eintracht wymienia piłki w ich polu karnym.
A przecież wystarczyło zamurować własną bramkę.
Można przegrać, ale nie grając tak dramatycznie słabo.
Zero agresji, za każdym razem spóźnienie.
Grali przeciwko trenerowi czy pierwsza bramka ustawiła mecz i ich zniechęciła?
