Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#970
Stary 29.10.2019, 17:29
raindog napisał(a):Wyświetl post
1 celny strzał na mecz. Od kilku spotkań.
SFG. Od kilku spotkań.
Brak schematów, brak pomysłu na grę. To w zasadzie od kilkunastu spotkań, ale regularnie się pogłębia, choć teoretycznie zawodnicy powinni się zgrywać.
Obrona, choć personalnie dostępne te same osoby, kompletnie zdemontowana.

Piast z nami wygrał na stojąco; Legia wygrała z nami na stojąco.
Kilka luźnych uwag.

Już to słyszałem (niekoniecznie od ciebie). Rok temu, dwa lata temu, trzy lata temu, cztery... Co więcej widziałem. Pamiętam Wisłę, która nie potrafiła oddać żadnego strzału w czasie meczu, pamiętam Wisłę, nie potrafiącą wykonywać stałych fragmentów gry. Pamiętam również inne kwestię. To co się teraz dzieje nie jest niczym nowym. Wisła to sinusoida, od czasów Smudy do dzisiaj. Bardzo dobre okresy (trwające czasami pół rundy) przeplatane bardzo słabymi. Gdybyśmy przeżywali to po raz pierwszy szukałbym innych wytłumaczeń, ale to dzieje się ciągle, mimo zmian trenerów. Weźmy na przykład Wdowczyka i problemy z elektryczną obroną. Wykonał ciężką pracę i jakoś wszystko poukładał. Wydawało się, że demony odeszły. Co się dzieje potem. 7 spotkań przegranych i zabawa zaczyna się od nowa, bo zawodnicy wyglądają, jakby po raz pierwszy spotkali się na boisku.

Ogólnie od sześciu lat co roku powtarza się ta sama historia. Teraz jednak sportowo zjechaliśmy jeszcze bardziej. Dzisiejsza Wisła jest słabsza od tej z poprzedniego sezonu, a ta z poprzedniego sezonu była słabsza od Wisły Carrillo. Należy więc spodziewać się jeszcze większych problemów.

Nie bez powodu piszę o formie kluczowych zawodników. Nie mieliśmy w tym czasie szerokich kadr, więc wszystko zależało od garstki, 4-5, którzy ciągnęli ten cyrk. Cała ta sinusoida, o której wspominam, zależała tylko i wyłącznie od ich dyspozycji. Gasł Brożek, Stilić i jeszcze paru, gasła Wisła. Gasł Brożek, Wolski i jeszcze paru, gasła Wisła.

Gdyby ktoś mnie zapytał przed sezonem na kogo najbardziej liczę w Wiśle, powiedziałbym, że na Vullneta, Vukana, Kubę oraz to, że wypali jakiś transfer. Teraz już wiem, że transfery (na tym etapie) to pomyłka. Więc... Gdyby ktoś powiedział mi przed sezonem, że Kuby, Vukana i Vullneta nie będzie, a transfery nie wyjdą, to powiedziałbym, że walczymy o utrzymanie. Dlatego wyniki, które nam się przytrafiają, ani mnie nie dziwią, ani nie bolą. Wszystko co się dzieje teraz jest, niestety, aż do bólu logiczne i przewidywalne.

Na temat dostosowywania taktyki do przeciwnika już pisałem. Nie mamy zawodników, żeby się na przykłąd cofnąć i czekać na kontry. Z tymi ludźmy, gdy oddajemy inicjatywę, zaczyna się tragedia.

Trener, z ambicjami, który byłby dla nas wartością dodaną nie przyjdzie tutaj, bo nie ma po co. Tym bardziej, że zaciskamy pasa i przez najbliższe 2 lata staramy się po prostu przetrwać.
Odpowiedz cytując