Konrad. napisał(a):

|
Są tysiące firm na świecie, dla których nasze długi to grosze i jeśli będą mieli kaprys to w klub mogą zainwestować...
|
Jeśli nasza strategia ma polegać na tym, że będziemy liczyć na
kaprys jakiejś firmy, to może od razu dajmy sobie spokój, to niepoważne.
O ile jeszcze zrozumiem liczenie na kogoś, kto będzie miał jakiś interes, choćby marketingowy, to szansa na kaprys w naszej sytuacji... no... to musiałby być wyjątkowy kaprys, nie tylko topienia milionów rocznie na przepłacanych piłkarzy w ekstraklasie, ale i na utopienie "dodatkowych" 30 mln zł, żeby w ogóle móc topić pieniądze na kopaczy
